Tatry w letniej kąpieli

Postaw mi kawę na buycoffee.to
Już kilkakrotnie odwiedziłem Zamek Tenczyn oprowadzony przez Panią przewodnik. Byłem tak wzruszony historią zamku że każdemu polecam jego odwiedzenie. Koniecznie z przewodnikiem!!! To jak zamek zmienił się na przestrzeni kilku lat, przekracza moje wyobrażenia. Załoga którą kieruje Pan Robert Szczuka, wspaniale wykorzystuje potencjał tego obiektu. Bogata oferta kulturalna, na wysokim poziome, od wiosny do jesieni przyciąga tysiące odwiedzających. Zamek sięga szczytów. Dosłownie i w przenośni. Chylę czoła i serdecznie Państwu gratuluję. Kiedyś w luźnej rozmowie Pan Robert zapytał mnie, czy możliwe byłoby uchwycenie zamku i Tatr w miesiącach letnich? Hmm… trudne zadanie. Otoczenie zamku w letniej bogatej przyrodzie? Nie wiosenne zieloności czy jesienne brązy. Od tamtej pory minęło kilka lat a ja śledząc prognozy, wciąż w tyle głowy miałem to pytanie. I oto wczoraj, zauważyłem że zmierza do nas arktyczne powietrze. Jeszcze warunki nie były tak dobre, ale czułem że po nocnej inwersji temperatur, przy wschodzie Słońca, odległy o 120 km cudny widok Tatr będzie mi dany. Tak więc, Panie Robercie, to jest możliwe, a oto dzisiejszy poranny widok.


(2 września 2022)

Plejady na Zamku Tenczyn

Postaw mi kawę na buycoffee.to

„Kiedy, uciekając przed potężnym Orionem, Plejady pędzą w ciemną otchłań fal, ze wszystkich części nieba wieją z furią wiatry. W tej chwili nie ma żadnych statków na morzu; to wtedy, powtarzam wam to jeszcze raz, nie zapominajcie, że warto pracować na ziemi”.
W mitologii greckiej, Plejady były siedmioma córkami tytana Atlasa. Został on zmuszony do podtrzymywania nieba przez wieczność i dlatego nie był w stanie chronić swoich córek przed myśliwym Orionem. Za siostrami wstawił się Zeus, który zamienił je w gwiazdy.
(21 lipca 2022)

Kamień na tle panoramy Tatr

Postaw mi kawę na buycoffee.to

Wiosna na dobre zagościła w naszym krajobrazie. Tatrzańskie szczyty delikatnie już bielą się resztkami śniegu. „Zimna Zośka” spóźniła się w tym roku o kilka dni. Jadąc na poranny plener fotograficzny do Grojca o godzinie 4 rano w temperaturze +2,5 stopnia, założyłem kurtkę puchową, kalesony i czapkę. Pod Krywaniem „słowacką narodową górą” zobaczyłem kościół Opieki Matki Bożej w Kamieniu w otoczeniu 700-letnich lip przy plebanii. Drzewa te cieszą niezwykłym obwodem pni oraz wielką żywotnością mimo swojego wieku. Znajdujący się w kościele Obraz Matki Bożej Kamieńskiej jest jednym ze znanych maryjnych wizerunków kultowych w Polsce. Powstał w krakowskich pracowniach malarskich na przełomie XVI/XVII wieku. Z obrazem związanych jest kilka legend i dwie próby wywiezienia go z Kamienia do Krakowa. Poranna niska temperatura sprawiła że płynąca koło Kamienia Wisła tworzyła delikatną mgłę wzdłuż koryta rzeki. Znacznie bardziej parowała woda na stawach Flamingo w Porębie Żegoty.