
Perła drewnianej architektury i miejsce cudownego kultu.
W cieniu doliny, gdzie ścieżki wiją się między wzgórzami, stoi świątynia niezwykła, zrodzona z jodłowych bali i wsparta dębową wieżą. Od początku XVI wieku trwa tu drewniany poemat. Kościół Nawiedzenia Najświętszej Marii Panny to jeden z najpiękniejszych świadków wiary w Małopolsce.
Jednonawowa bryła, z prezbiterium zamkniętym trójbocznie, otoczona jest sobotami. Drewnianym gankiem, który chroni ściany przed deszczem i śniegiem, a jednocześnie zaprasza pielgrzyma do kręgu ciszy. Dębowa wieża, dobudowana w XVII wieku, wyrasta ponad gontowy dach a jej hełm przypomina płomień zawieszony nad doliną.
Wnętrze pełne jest barw i światła. Polichromie na stropie szepczą jeszcze głosem gotyku, a barokowe ołtarze lśnią złotem dawnych epok. Najcenniejszym skarbem pozostaje cudowny obraz Matki Bożej z Dzieciątkiem, przywieziony z dalekiej Rusi. Według legendy konie, które go wiozły, nagle stanęły u progu tej świątyni i nie chciały ruszyć dalej. Uznano to za znak. I tak w Paczółtowicach pozostała Matka, która odtąd miała być Opiekunką tej ziemi.
Od pokoleń wierni przychodzili do Niej ze swymi troskami. Podczas II wojny światowej, w 1944 roku, mieszkańcy wsi mieli zostać rozstrzelani. Według przekazu, dzięki wstawiennictwu Matki Bożej Paczółtowskiej, Niemcy odstąpili od egzekucji. Dziś dziękczynną pamięć niesie tablica wmurowana w ścianę kościoła, lecz prawdziwe świadectwo zapisane jest w sercach.