Sudety nad Alwernią

Postaw mi kawę na buycoffee.to

Sudety nad Alwernią. Pradziad, Przedszkole Samorządowe, Urząd Miasta i Klasztor Ojców Bernardynów w Alwerni. Przez cały piątek 21 marca niebo w Alwerni było bezchmurne – czyste, leniwe, przyjazne. Patrząc z Wielkiej Góry w Sance, daleko nad środkowymi Czechami, zaczęły zbierać się wysokie chmury. Rozciągnięte przy horyzoncie w równą linię, jakby namalowaną pędzlem ciemną wstęgę. Słońce weszło w ten pas i zatonęło. Po kilku minutach obniżyło się i zaczęło wysuwać spod chmur. Wychodziło z nich ostrożnie, jakby nie było pewne, czy jeszcze ma prawo świecić. Nie było już jaskrawym dyskiem, raczej czymś na kształt przygaszonego klejnotu, który znalazł się tam przypadkiem, zawieruszył w ostatnich chwilach dnia. Gdy zegary na wieży Klasztoru Ojców Bernardynów w Alwerni pokazały 17:56, Słońce dotknęło horyzontu dokładnie za odległym o 170 km Pradziadem. Jakby na moment chciało się na nim oprzeć, zanim zniknie. (21 marca 2025)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *